Jeszcze kilka lat temu mało kto zastanawiał się nad tym, co tak naprawdę dzieje się w naszych jelitach. Dziś temat mikroflory jelitowej stał się niemal modny. W mediach społecznościowych roi się od porad, jak zadbać o swoje jelita, a na półkach aptek i sklepów ze zdrową żywnością piętrzą się probiotyki, prebiotyki i suplementy „dla zdrowia jelit”. Czy to faktycznie nowy filar medycyny stylu życia, a może raczej zaburzenia mikroflory jelitowej to chwytliwa moda?
Jako lekarka, która na co dzień rozmawia z pacjentami o zdrowiu jelit, spróbuję uporządkować fakty i pokazać, gdzie kończy się trend, a zaczyna nauka. Bo zdrowie jelit to nie tylko kwestia trawienia – to temat, który ma wpływ na nasz nastrój, odporność, skórę i ogólne samopoczucie.
Od czego zależy skład mikroflory jelitowej?
W naszych jelitach mieszka około 100 bilionów mikroorganizmów: bakterii, grzybów, wirusów. Łącznie ważą nawet dwa kilogramy! To one wspierają procesy trawienne, produkują niektóre witaminy, regulują nasz układ odpornościowy i współpracują z mózgiem w ramach osi jelita–mózg.
Co ciekawe, mikroflora każdego z nas jest tak indywidualna jak odcisk palca. Kształtuje się od chwili narodzin, a na jej skład wpływ ma poród, dieta, styl życia, stres czy przyjmowane leki. Już sposób karmienia niemowlęcia, a później każdy dzień, każdy posiłek, częstotliwość i rodzaj stosowanej farmakoterapii, środowisko życia – wszystko to kształtuje nasz wewnętrzny ekosystem.
Kiedy mówimy o zaburzeniach mikroflory jelitowej?
Gdy dochodzi do przewagi niekorzystnych mikroorganizmów nad tymi pożytecznymi, mówimy o dysbiozie jelitowej. W praktyce oznacza to, że nasz mikrobiom traci równowagę, a to może przekładać się na nasze zdrowie.
Przyczyny? Czasem wystarczy jedna antybiotykoterapia, długotrwały stres, dieta oparta na przetworzonej żywności, brak snu czy zbyt mało ruchu. Jelita bardzo nie lubią monotonii i przetworzonych produktów. Nasz styl życia – często szybki, nerwowy i pełen uproszczeń – nie sprzyja różnorodności mikrobiomu.
Chociaż brzmi to jak banał, jelita to nasz drugi mózg. Nic dziwnego, że dysbioza może dawać objawy nie tylko trawienne. Do najczęstszych należą:
- przewlekłe wzdęcia,
- nawracające zaparcia lub biegunki,
- uczucie ciężkości po posiłkach,
- nietolerancje pokarmowe,
- zmęczenie, zaburzenia koncentracji,
- obniżony nastrój, niepokój,
- nawracające infekcje lub stany zapalne skóry.
Zauważyłam, że wielu moich pacjentów trafia na wizytę nie z powodu jelit, ale np. trądziku, wysypki, problemów ze snem czy nastrojem. Dopiero po wdrożeniu szczegółowej diagnostyki okazuje się, że problem może mieć swoje źródło w jelitach.
Zaburzenia mikroflory jelitowej – moda czy realne zagrożenie?
Zaburzenia mikroflory jelitowej nie są jedynie problemem lokalnym – mogą oddziaływać na cały organizm. W ostatniej dekadzie obserwujemy intensywny rozwój badań nad mikrobiotą i jej wpływem na organizm człowieka. Udowodniono, że mikroflora jelitowa odgrywa bardzo ważną rolę w powstawaniu i przebiegu licznych chorób przewlekłych.
Niektóre bakterie jelitowe są odpowiedzialne za regulację apetytu, poziomu glukozy czy gospodarki tłuszczowej. Zaburzony mikrobiom może sprzyjać otyłości, cukrzycy typu 2 czy insulinooporności. U niektórych pacjentów, mimo podejmowanych prób odchudzania, waga stoi w miejscu – a przyczyna może tkwić właśnie w mikrobiomie.
Zobacz także: Dlaczego wciąż nie mogę schudnąć, pomimo stosowania diety o niskiej kaloryczności?
70% układu odpornościowego mieszka w jelitach. Nic dziwnego, że dysbioza może zwiększać ryzyko infekcji, ale też wpływać na rozwój chorób autoimmunologicznych, takich jak choroba Hashimoto, RZS czy łuszczyca. Jelita komunikują się z całym organizmem – ich stan może wpływać nawet na reakcje alergiczne czy nasilone objawy nietolerancji pokarmowych.
Zobacz także: Hashimoto, choroba Gravesa-Basedowa czy rak tarczycy? Jak odróżnić choroby tarczycy
Mikrobiota ma swój głos w komunikacji z układem nerwowym. Coraz więcej badań wskazuje, że zaburzenia mikroflory mogą być powiązane z depresją, lękami, bezsennością czy nawet chorobami neurodegeneracyjnymi. Osie komunikacyjne między jelitami a mózgiem są aktywne codziennie – od poziomu serotoniny po neuroprzekaźniki regulujące sen i nastrój.
Co ważne, zaburzenia mikroflory jelitowej mogą sprzyjać rozwojowi raka, a także progresji nowotworu czy przerzutom. Dysbioza może wywołać przewlekły stan zapalny oraz prowadzi do zmniejszenia liczebności korzystnych bakterii na rzecz tych, które sprzyjają nowotworom – np. Fusobacterium nucleatum czy Escherichia coli z genem colibactyny ważnych w kontekście raka jelita grubego.
Zaburzenia mikroflory jelitowej – co mówi nauka?
Badanie opublikowane w Nature (2012) wykazało, że osoby z cukrzycą typu 2 mają wyraźnie zubożały skład mikroflory jelitowej w porównaniu do osób zdrowych. Inne badania, m.in. z Nature Microbiology (2019), potwierdzają związek pomiędzy dysbiozą a nasileniem objawów depresji. Natomiast badania na modelach zwierzęcych i ludziach wskazują, że zmiany w mikrobiomie mogą być związane z rozwojem choroby Alzheimera, Parkinsona i stwardnienia rozsianego.
Z kolei przegląd systematyczny opublikowany w Frontiers in Immunology (2022) sugeruje, że zmiany w mikrobiocie mogą sprzyjać rozwojowi chorób zapalnych jelit i chorób autoimmunologicznych, a także wpływać na odpowiedź organizmu na immunoterapię przeciwnowotworową.
Ciekawe są jeszcze inne badania opublikowane w styczniu 2024 roku w czasopiśmie Frontiers in Immunology. Autorzy przeanalizowali potencjalny związek między mikrobiomem jelitowym a rakiem podstawnokomórkowym, czerniakiem złośliwym i łatwością opalania skóry. Naukowcy przeprowadzili trzy odrębne analizy, wykorzystując publicznie dostępne dane z badań asocjacyjnych całego genomu (GWAS) dotyczących pochodzenia europejskiego. Analiza wykazała różne korelacje między konkretnymi grupami bakterii jelitowych a każdym z tych trzech schorzeń skóry. Badanie sugeruje, że mikrobiom jelitowy może odgrywać rolę w ich rozwoju.
Zobacz także: Mikrobiom jelitowy a rak skóry
Z obserwacji wynika, że zespół przerostu bakteryjnego jelita cienkiego (SIBO) występuje u:
- 50% chorych z cukrzycą,
- 30–40% pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna,
- 20–40% chorych z marskością wątroby,
- 30–40% pacjentów z przewlekłym zapaleniem trzustki.
Chociaż temat mikroflory jelitowej stał się popularny w mediach, nie oznacza to, że jest jedynie marketingową zagrywką. Liczne badania potwierdzają, że zaburzenia równowagi bakteryjnej jelit mają realny wpływ na zdrowie – od trawienia, przez odporność, aż po kondycję psychiczną.
Nie oznacza to jednak, że każdy powinien sięgać po probiotyki „na wszelki wypadek”. Kluczem do zdrowia jelit jest zrównoważona dieta, unikanie niepotrzebnej antybiotykoterapii i zdrowy styl życia. Dbanie o zdrowe jelita należy prowadzić po okiem doświadczonego lekarza specjalizującego się w chorobach jelit.
Źródła:
- https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23023125/
- https://www.frontiersin.org/journals/immunology/articles/10.3389/fimmu.2024.1279680/full
- https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31753762/
- https://www.frontiersin.org/journals/immunology/articles/10.3389/fimmu.2022.946248/full?utm_source=chatgpt.com
- https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30718848/


Dodaj komentarz